ODNALEŹĆ ISTNIEJĄCĄ GRANICĘ

Jeśli ktoś obserwuje małe dziecko otoczone zabawkami — produktami naszego technicznego wieku — nie zdziwi się, że to pytanie o prapoczątek tak jest sformułowane. Czasami trze­ba poświęcić wiele czasu i siły, by przekonać się, że istnieje wyraźna granica między wytworami ludzkich rąk a tym, co ro­śnie i kwitnie. Bywa tak, że dla małego mieszkańca bloku na­tura jest czymś bardzo odległym. Pewien chłopiec — mieszka­niec miasta — wykrzyknął podczas wycieczki do Brabancji: „Popatrz, tu drzewa rosną po prostu, dziko!”Kto zrobił ten dom? Widzisz przecież, po drugiej stronie ulicy też budują. O tak, murarze”. Taka odpowiedź bynajmniej nie zadowala. ,,A kto to zrobił?” I tak dalej. „Kto zrobił kwia­ty?” Powoli, ale pewnie zbliża się moment, w którym padnie to wielkie słowo: „Rośliny rosną z nasionka; ale to, że rosną, spra­wia Bóg”.

Witaj na moim serwisie! Wychowuję dwoje dzieci w wieku szkolnym. Bloga postanowiłam stworzyć w formie hobby jest on moją forma oderwania się od codziennych obowiązków i możliwością podzielenia się z Wami moimi przemyśleniami. Zapraszam do czytania i komentowania!